Chill… chill…chillout i WC!!!

Chill… chill…chillout i WC!!!

Z dziennika Pijar Camp... Wtorek, 10 lipca 2012 r. 
Plażing i leżing – takie hasło przyświeca dniu spędzonemu w towarzystwie kuracjuszy Rymanowa Zdrój. 

Przechadzki i kąpiele pośród uprawiających nordic–walking osiemnastolatków Jpozwalają zregenerować siły i odświeżyć się przed wizytą w restauracji Picollo, gdzie największą atrakcją jest WC i wi-fi. Ach, ten splendor! Jest najklawiej! 

Wieczorem w intencji wszystkich dobroczyńców jakich spotkaliśmy na drodze odprawiamy Mszę Świętą, a wszelkie podziękowania bierze na klatę pan Marcin (pod)leśniczy. Chwila na grupowe konsultacje i czas zacząć drugą część rozgrywek o obozowe zwycięstwo. Pantonima, piosenka i ekstra misja to zadania z jakimi mocuje się każda ekipa. Muzyczne wypociny kilku grup przedstawiamy poniżej…

KOKOKOKO CAMP JEST SPOKO!!!

Ref: Ko ko ko ko Camp jest spoko

Jak się patrzy, boli oko

Czasem chodzić nie możemy

Wtedy dużo jemy

Cieszy się Bolszewo, cieszy się i Kraków

Cieszą Rzeszowiacy i reszta cwaniaków

Mamy tu Legienia, co strasznie przeklina

Każdy jego ranek od piiiiiiii się zaczyna

Michał spontaniczny jest tu absolwentem

Chętnie pije alko i raczy się skrętem

Rzeka, płynie rzeka, Andrzej już tam czeka

Jedna chwila spiny, klocek już ucieka

Andrzej nasz szalony jest jak pomarańcza

Już po pierwszej rundzie Mafia go wykańcza

Kłeczek nasz ambitny to grajek wybitny

Jest ofiarowanie…. Czekamy na granie!

Ach ten nasz Dominik, dupę trochę spinał

Gdyby nie rodzice, liceum by ni miał

Zuza to kobieta całkiem wyzwolona

Ale tylko w kuchni jest zadowolona

Magda nas nie znając na obóz jechała

Miało być przetrwanie a wyszło kochanie

No a nasz ten Gary to jest Casanova

Jedna laska tutaj a druga z Krakowa

Kuba nasz szalony, dusza towarzystwa

Jak pociśnie żartem, każdy żalem tryska

Jest i jego kumpel, Kamil się nazywa

Kuba go polewa, woda po nim spływa

Roma jest zabójcza, prawie osiemnastka

Dojrzała jak ciastka, słodyczy namiastka

Kasia cicha woda, ciągle nam się chowa

Była raz wycieczka… a ona nie poszła

Ach ta nasza kadra to są fajni goście

Wilki, Ufo, żmije i dziura w pomoście

Abram, nasz Rudolfie, zawsze idziesz z przodu

Twój nos nam rozświetla przód tego pochodu

Jędrny to męczennik, ubezpiecza tyły

Kocha nas pomimo, że mamy odchyły

Jest pan Pazurkiewicz, zgrywa porządnego

Ma mały plecaczek, ale wieeeeeelkieeee ego

W końcu jest pan Marcin, gospodarz wspaniały

Wannę udostępnił byśmy znów pachniały

(Wannę udostępnił byście nie śmierdziały!)

Nasza piękna grupa to same słodziaki

Grzechu warty grzechu i inne misiaki

W tym panna Caryca, co duże ma… lica

Śpiewo nam Ślązaka i dziołcha to taka

Dżoana Sikora to wcale nie zmora

Ma długaśne włosy, złociste jak kłosy

Jest i Augustyna, to dobra dziewczyna

Z przodu zawsze śmiga, bo to pierwsza liga

PIJAR CAMP SONG

(Morskie opowieści)

Gdy herbata szumi w głowie

Pijar Camp nabiera treści

Po mielonce ktoś zaśpiewa

Obozowe pieśni

W poniedziałek późno wstałem

Na autobus se zaspałem

Więc po dworcu w kółko krążył

Bym na niego zdążył

Ref: Hej ha, już wody nie ma

I Nutella się skończyła

Nie ma sklepu i strumienia

Już mnie wszystko wpienia

(4 razy po dwa razy)

Już umyci i pachnący

Rexoną zalatujący

Zasiadamy do ogniska

Już modlitwa jest nam bliska

Ref: Cztery razy po dwa razy

Osiem razy raz po raz

Po Zdrowaście ze swa razy

I na koniec Ojcze nasz

Ojciec Tomasz aka Abram

Masowany przez Carycę

Drze się w lesie jak szalony

I ma bujne nocne życie

Drugi ojciec także Tomasz

Chrapie w nocy tak, że skonasz

W dzień jest dla nas bardzo miły,

Że pomysły się skończyły

Nie do rymu, nie do taktu

Wsadź se palce do kontaktu

Ale ja go nie posiadam

Więc komórką już nie władam

(Morskie opowieści)

Gdy nad ranem smacznie chrapię

A po tyłku coś mnie drapie

Wstaje z krzykiem obudzony

Bardzo burzony

Już myślałem, że mnie dopadł

Zombie, niedźwiedź czy wilczyca

A to Pazur, gość od WOKu

Wyje do księżyca

Ref: Hej ha, insekta zabij

Hej ha, namioty wznieśmy

Nie smródź nam tu po obozie

Idź umyj podwozie

Kiedy w drogę czas wyruszyć

„WYSZLIŚMY!” ktoś w głos zawoła

Ja to krótko skomentuję:

„Też mi wielkie słowa!”

Brak jakiejś mobilizacji

Każdy PACZY na każdego

I szuka innych atrakcji

Niż plecaka swego

Ref: Hej ha, do sklepu ruszmy

Dzień chillout’u sobie weźmy

Leżing, plażing dla każdego

Zróbmy coś fajnego

(Whisky)

Mówią o nas ludzie: „Jacyś dziwni są”

Taki wielki namiot, a na polu śpią

Na kilometr śmierdzą

O GEJ-PARTY śnią

Nerkobiorcy się nie boją

Bo mielonką zryci są

Przez nią zryci są, przez nią zryci są

(Dziwny jest ten świat)

Dziwny jest ten świat, lecz…

(Klajnuty – za tyłek)

Nie, nie boję się, nie, nie boję się

Kleszcza w chaszczach nie cykam się

One lubią jak się je łapie za tyłek

(Biff – Ślązak)

Uśpij mnie! (nanananananana)

A potem wytnij nerkę!

Uśpij mnie! (nanananananana)

Zrób to jak najprędzej!

Uśpij mnie…